Pliki cookies

Pliki cookies używane są dla ułatwienia korzystania z portalu oraz sporządzania statystyk. Korzystanie z portalu bez zmiany ustawień wykorzystywanej przeglądarki powoduje, że pliki będą umieszczane w wykorzystywanym urządzeniu końcowym. Wyłączenie stosowania plików cookies może spowodować utrudnienia korzystania z niektórych funkcji.

Nowości

Oglądający

Naszą witrynę przegląda teraz 40 gości 

Licznik odwiedzin

Dzisiaj19
Wczoraj197
W tym tygodniu908
W tym miesiącu4672
Łącznie276976

VCNT - Visitorcounter

Logowanie



W dniu 19 grudnia 2011r. w budynku PAST-y odbyło się Spotkanie Opłatkowe zorganizowane przez Fundację Polskiego Państwa Podziemnego.

Naszymi gośćmi byli członkowie związków kombatanckich, harcerskich, współpracownicy oraz przyjaciele środowiska.

Ceremonię religijną sprawowali: ks. kapelan Henryk Kietliński  oraz ks. Mariusz Iljaszewicz ze Wspólnoty Ewangelizacyjnej OPOKA.

Spotkanie uświetnił Warszawski Chór POLONIA pod dyr. Wiesława Jelenia.

Tekst oświadczenia

W przedzień Święta Niepodległości - 10 listopada 2011r.- w budynku PAST-y odbył się spektakl poetycko-muzyczny "Ta co nie zginęła".

Wystąpili aktorzy: Małgorzata Matuszewska, Stefan Knothe, Jan Mateusz Nowakowski, oprawy muzycznej dokonał Bogusław Gordyczukowski.

Na program spektaklu złożyła się poezja polska czasu I wojny światowej, która była tworzona głównie przez bezpośrednich jej uczestników żolnierzy-poetów.

 

 

Każdego roku, w rocznicę bitwy odwiedza Lenino delegacja polskich kombatantów. W jej składzie znajdujemy przede wszystkim byłych zołnierzy I Dywizji Wojska Polskiego im Tadeusza Kościuszki, ich rodziny i bliskich oraz tych którym przyszło „wyzwalad” polskie ziemie od wschodu. Mówiąc inaczej głównie mieszkańców kresów RP, z nastaniem władzy radzieckiej wywiezionych do łagrów, tych którzy po prostu nie zdążyli do armii Andersa. W roku 1943 odnaleźli swoją szansę. Wprawdzie głównie pod komendą sowieckich oficerów, ale mogli założyd polski mundur i wyruszyć w stronę Ojczyzny. Po drodze było Lenino. Taką właśnie nazwę otrzymała w latach trzydziestych stara wieś Aleksandrowo. I o tę i sąsiadujące wsie toczyła się w dniach 12 i 13 października 1943 roku jedna z najtragiczniejszych polskich bitew.

Nie miała żadnego znaczenia strategicznego, ani nawet taktycznego. Nie zmieniała losów wojny jak ta pod Monte Cassino, nie przynosiła wyzwolenia spod okupacji jak ta w Bolonii. Polskim żołnierzom nie przyszli ze spodziewaną pomocą ich sowieccy sąsiedzi. Czołgi grzęzły w błocie, brakowało amunicji . Niedostatecznie wyszkolonych ludzi rozkaz Stalina rzucił do walki ze względów politycznych. Wódz chciał się przekonad, czy Polacy będą walczyć. Potrzebny był mu symbol wspólnych zmagań z „germańskiemi zachwatczcikami”. Nie liczyły się straty. I Lenino wbrew prawdzie stało się na dziesiątki lat symbolem nie dramatu - a zwycięstwa.

Każdego roku Polacy składają wieńce na polu bitwy. Zginęło ich tu ponad 500. Jest pomnik, mauzoleum – ale nie ma cmentarza. Jeden niewielki krzyż i tablica z nieporadną polszczyzną, że tu oto pochowano na nowo nieznanych polskich żołnierzy. Chociaż znamy ich nazwiska i czcimy jak bohaterów. W tegorocznej ponad 120 osobowej polskiej delegacji jest trzech uczestników tych zmagań. Przed rokiem było ich sześciu. Pokolenie odchodzi. Są przybyli z Polski harcerze, są szpalery młodzieży z pobliskich szkół, a wśród nich powiewająca narodowymi chorągiewkami mlodzież z mohylewskiej, polskiej szkoły nr 2. Katolicki ksiądz Sapieha z mohylewskiej parafii odprawia pod pomnikiem z sierpem i młotem mszę świetą w naszym języku. Są miejscowe władze i naprawdę liczne rzesze mieszkańców. Dla nich ten dzień jest naprawdę świętem pamięci i braterstwa. Wcześniej, jeszcze na dworcu wysiadających z pociągu Polaków wita orkiestra dęta . Gdy nadchodzi prawie zapomniana w kraju fraza: „Wczoraj łach, mundur dziś, ściśnij pas – pora iść” wielu z przybyłych ma łzy w oczach. Ceremonię powitania uświetniają dziewczęta w ludowych strojach, z tacami z chlebem i pięknym białoruskim pozdrowieniem. Ale później, aż do końca panuje już wyłącznie język rosyjski.

Uroczystość pod mauzoleum bitwy. Cztery flagi: Związku Sowieckiego z sierpem i młotem.. Polska, Rosyjska i Białoruska. Orkiestra gra cztery hymny. Zarówno ten historyczny –ZSSR jak i współczesny rosyjski brzmią tak samo. Salwa honorowa. Przemówienia. Jest jeszcze koncert w miejscowym domu kultury. Przede wszystkim wspomnieniowy. Młodzi ludzie w mundurach sowieckiej armii przypominają wojenne melodie.Jest Katiusza, przyfrontowy las, na pozycji diewuszka. Sąsiedzi nucą półgłosem. – Pamiętacie? - Panie , toż to nasza młodość się przypomina!

I tutaj rozmijają się nasze odczucia. Dla nas akowców te - choć urokliwe i melodyjne pieśni kojarzą się z okupantem, dla żołnierzy I Armii – którzy wszak także doświadczyli niegodziwości systemu – pozostają przede wszystkim symbolem żołnierskiego braterstwa.

W czasie zaledwie jednodniowego pobytu na Białorusi doświadczyliśmy wielu dowodów sympatii. Zobaczyliśmy kraj uporządkowany, czyste ulice i domy, skromnie ubranych, ale jakże nam życzliwych ludzi. I narastające różnice obyczajowe, mentalne.

Zatrzymany czas.

Pamięć Lenino nie dzieli, a łączy z najbliższym sąsiadem. Tak bliskim, a tak dalekim zarazem.

 

Tadeusz Filipkowski 16.X. 2011

W Warszawie tegoroczne obchody z okazji 72. rocznicy powołania Polskiego Państwa Podziemnego rozpoczęła w południe 27 września msza św. w Katedrze Polowej Wojska Polskiego oraz złożenie wieńców pod pomnikiem gen. Stefana Roweckiego „Grota”. 

Mszy przewodniczył Biskup polowy Wojska Polskiego Józef Guzdek. Do katedry polowej przybyły liczne poczty sztandarowe, obecni byli kombatanci i weterani II wojny światowej, członkowie Światowego Związku Żołnierzy AK, Związku Powstańców Warszawy, Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych oraz młodzież warszawskich szkół. Wspólnie modlili się przedstawiciele wojska, stołecznych władz miejskich.

O 14-tej pod pomnikiem Polskiego Państwa Podziemnego i Armii Krajowej zgrmadzili się kombatancci, przedstawiciele władz państwowych, wojsko, harcerze i młodzież. Obecni byli także m.in.: prymas senior Polski Józef Glemp, sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzej Krzysztof Kunert, p.o. kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Stanisław Ciechanowski, prezes Zarządu Głownego Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Stanisław Oleksiak oraz Prezes Zarządu Głównego Związku Powstańców Warszawskich, gen. Zbigniew Ścibor-Rylski.

Po wygłoszeniu przemówień okolicznościowych (na poniższym zdjęciu przemawia prezes Stanisław Oleksiak) odczytano Apel Pamięci oraz oddano salwę honorową.  

 

Następnie złożono wieńce pod pomnikiem.

Więcej artykułów…